Aparat słuchowy nie jest wstydem
20 grudnia 2006 roku w Centrum Prasowym PAP w Warszawie odbyła się konferencja prasowa poświęcona problemom osób z niedosłuchem, zorganizowana w ramach kampanii społecznej "Usłyszeć świat - usłysz wszystkie odcienie dźwięków". Organizatorem kampanii, która trwa już od 2005 roku jest Polskie Stowarzyszenie Protetyków Słuchu.
Głównym celem konferencji było wyprostowanie błędnego myślenia - do tej pory skojarzenia społeczne związane z niedosłuchem obejmowały dwie kategorie osób: osoby w podeszłym wieku, które dotyka głównie fizjologiczny ubytek słuchu oraz dzieci rodzące się z głębokim niedosłuchem, co w dalszym ciągu skojarzeń wywołuje obraz osób używających języka migowego. Społeczeństwu w znikomym procencie niedosłuch kojarzył się z wynikiem stylu życia współczesnego człowieka, życiem w wielkich miastach, w których nieustannie towarzyszy nam hałas, ciągłym przebywaniem wśród wielu różnych źródeł dźwięku, często o bardzo wysokim natężeniu. O zagrożeniach wynikających z nieustannego otaczania się, często bardzo inwazyjnymi dźwiękami mówili eksperci: laryngolog - dr n. med. Marzanna Radziszewska - Konopka, surdopedagog - dr Maria Dubczyńska, prezes PSPS Andrzej Rzepka i fizyk Tomasz Skwierczyński. Poruszone zostały bardzo istotne społecznie kwestie: sukcesywne "budowanie" ubytków słuchu przez dzieci i młodzież, przyzwyczajających swój słuch do coraz większej ilości decybeli podawanych w odtwarzaczach mp3 czy na koncertach muzycznych, osłabianie wrażliwości słuchowej dzieci przez ich niedosłyszących opiekunów (podnoszenie głośności radia czy telewizora, bardzo głośna rozmowa w obecności dzieci), utrudnianie sobie samym i otoczeniu komunikacji werbalnej poprzez wielokrotne prośby o powtórzenie pytania, niezrozumienie kwestii słownych. Eksperci konferencji mówili o przyczynach niedosłuchu, postępowaniu z dzieckiem niedosłyszącym od urodzenia czy zdiagnozowanym w wieku późniejszym, ubytkach słuchu i problemie psychologicznym z tym związanym u osób powyżej 30 roku życia. Przedstawiono zasady refundowania aparatów słuchowych przez NFZ, mówiono o higienie słuchu. Prezes Andrzej Rzepka poruszył bardzo istotną społecznie kwestię: we współczesnym społeczeństwie, przy ogromnym postępie technologicznym jaki dokonał się w ciągu ostatnich 10 lat APARAT SŁUCHOWY NIE JEST WSTYDEM. WSTYDEM JEST NIEDOSŁYSZEĆ. Zebrani dziennikarze, przedstawiciele mediów elektronicznych i drukowanych, komercyjnych i publicznych (8 stacji radiowych, telewizja, prasa) mogli przekonać się o możliwościach współczesnej technologii oglądając multimedialną prezentację p. Tomasza Skwierczyńskiego, słuchając dźwięków "poprawianych" przez aparat słuchowy, poznając możliwości najnowocześniejszych aparatów słuchowych. O tym, że własnego niedosłuchu staramy się nie zauważać przekonali się zebrani korzystając z możliwości testu słuchu wykonywanego przez dr Marię Dubczyńską. Ogromnym zainteresowaniem mediów cieszyły się także laureatki konkursu "Jak aparat słuchowy zmienił Twoje życie?" - p. Małgorzata Piątkowska i p. Joanna Pilarska. Obie panie stanowią idealny przykład tego, że nie bagatelizując problemu, stawiając mu opór, decydując się na używanie aparatów słuchowych można nie izolować się z życia społecznego, można studiować, pisać pracę doktorską, prowadzić zajęcia ze studentami, wychowywać dzieci - żyć i osiągać sukcesy. Sukcesy trudniejsze niż u dobrze słyszących, bo ci ostatni wciąż potrafią wpatrywać się w ucho, kiedy zauważą aparat słuchowy, spoglądać dwuznacznie. Ale to już zapewne kwestia kultury i obycia poszczególnych osób.
Konferencja była istotnym krokiem pokazującym mediom, a przez nie reszcie społeczeństwa, że nasze nastawienie do niedosłuchu powinno się zmieniać. Powinniśmy przyjąć aparat słuchowy tak jak przyjęliśmy okulary - trwało to wiele długich lat, ale udało się. Zapewne i wielu lat trzeba będzie, by aparat słuchowy stał się urządzeniem nie wywołującym zdziwienia, ale jako przedmiot bardzo estetyczny i wręcz już inteligentny ma na to szansę. Dziennikarze mogli poznać rozmiary współczesnych aparatów słuchowych, dotknąć ich i zobaczyć, że nie odzwierciedlają one słowa, którego (na szczęście coraz rzadziej) używa się do ich określenia: proteza. Eksperci konferencji podkreślali, że aparat słuchowy to już nie urządzenie zastępcze wobec szwankującego ucha, to element ułatwiający życie współczesnego człowieka. Wielu z zebranych dziennikarzy pozytywnie odpowiedziało na podstawowe pytania znamionujące ubytek słuchu: czy prosisz o powtórzenie pytania? czy masz problem z rozumieniem mowy w gwarze kawiarni? czy skala głośności twojego telewizora pnie się do góry? etc. i chętnie poznawało możliwości zapobiegania tego typu sytuacjom.
Konferencja rozpoczęła się o godz. 11.00 (po inaugurujących ją seriach wywiadów ekspertami i laureatkami konkursu dla radia i telewizji), część oficjalna trwała do godz. 12.00, ale jeszcze całą godzinę później odbywały się bezpośrednie rozmowy dziennikarzy z zaproszonymi gośćmi. Całość poprowadził p. Marcin Michrowski z TVP 1 (w ostatniej chwili zastępujący p. Iwonę Schymallę, która nie zdążyła przybyć na konferencję ze względu na zdjęcia, do których obligował ja etat w TVP) sprawnie i miło poruszający istotne dla kampanii kwestie. Planując konferencję zrezygnowaliśmy ze standardowej formuły prezentacji, skupiając się na swobodnym dialogu z każdym z gości. W ten sposób dynamicznie nakreślone zostały wszystkie ramy problemów podejmowanych przez kampanię "Usłyszeć świat", które swoje rozwinięcie miały w późniejszych, osobistych rozmowach. Przyjęta formuła sprawdziła się - na konferencję przybyli dziennikarze z mediów o bardzo różnym profilu i w ten sposób stworzyliśmy im możliwość rozwinięcia najistotniejszych, z punktu widzenia konkretnych wydawców, kwestii.
Serdecznie dziękujemy za zaangażowanie i poświęcony czas wszystkim ekspertom i gościom biorącym udział w konferencji, którzy z wielka pasją podkreślili istotę problemu: niedosłuch dotyka i będzie dotykał coraz młodszej i szerszej grupy społecznej. Nie jest chorobą, jest wynikiem stylu życia społeczeństw zurbanizowanych. Jeżeli w tej chwili na 20 osób potrzebujących aparatu słuchowego używa go tylko jedna, a pozostałym około 7 lat zajmuje proces oswojenia się z tą myślą i podjęcie decyzji o przeciwdziałaniu problemowi, to musimy mocno podkreślać, że takim sposobem myślenia osoby te doprowadzają do własnego wykluczania społecznego, utrudniając przy okazji życie najbliższym. Konferencja pokazała, że choć przez chwilę zastanowiwszy się nad skalą problemu dziennikarze odnaleźli w najbliższym otoczeniu osoby, które powinny zbadać swój słuch i zacząć przeciwdziałać problemowi. Jesteśmy na najlepszej drodze, by propagować istotę dobrego słyszenia.






